To nie jest żart. Rezygnuję z życia blogowego. Za tydzień ten - i inne moje opowiadania - znikną. Może kiedyś do nich wrócę, ale teraz... matura is coming
Przykro mi o tym czytać, ale wiem, jak ważne jest przygotowanie do matury, szczególnie teraz, gdy rocznik '96 ma inną podstawę programową i zmieniony przebieg matur. Będę tęskniła i za Kapitanem, i za Marisą i Chrisem, ale rozumiem :) Mam nadzieję, że pod koniec maja przyszłego roku pojawisz się z powrotem w blogosferze :)
No cóż przykro się robi no ,ale matura maturą . Może nie usuwaj blogów z chęcią je sobie kiedyś jeszcze przeczytam ,a zwłaszcza ten . .Powodzenia na maturze i do usłyszenia w przyszłym roku na blogosferze .
Wiesz co, zraniłaś moje uczucia. Ja tu staję na głowie, żeby być na bieżąco z wszystkimi blogami (w domu internet poszedł się bujać) a tutaj taka "pozytywna" informacja. Liczę chociaż, że pojawisz się niebawem z powrotem. Pozdrawiam Wilczyca
Szkoda, naprawdę. Bo historia przedstawiona na tym blogu strasznie mi sie podobała. Rozumiem cię, sama jestem dopiero w pierwszej klasie, a już nas maltretują maturą. Osobiście życzę ci powodzenia :3
Troszkę szkoda, ale wiem coś o tym...Nauka jest teraz ważniejsza. Troszkę mi smutno, ale cóż trzeba się z tym pogodzić, czekam na powrót. :) Życzę ci dobrego wyniku!
Przeczytałam tego bloga za jednym tchem i jestem pod mega wrażeniem. Masz talent kochana! Wszystko genialnie gra, postacie zachowuja sie bardzo naturalnie, fabuła jest ciekawa i wogole wszystko jest cudowne! Moglabym sie tu rozpływac godzinami. Ale tymczasem zycze Ci pomyślnych matur, i błagam wróć kiedyś na bloga. Pozdrawiam, Blue.
Wielka szkoda, że podjęłaś właśnie taką decyzję :( Trafiłam tu niedawno i nie miałam nawet okazji zapoznać się ze wszystkimi rozdziałami, więc jest mi jeszcze bardziej przykro, ale w pewnym sensie rozumiem cię. Sama jestem w klasie maturalnej i wiem, jak jest ciężko, ale ja postąpiłam inaczej. Niedawno właśnie założyłam bloga, by się odstresować i oderwać trochę od rzeczywistości :) Mam do ciebie wielką prośbę, nie usuwaj tego bloga. Może w przyszłości będziesz chciała do niego wrócić. Ja za to muszę nadrobić zaległości, bo historia choć jestem dopiero po prologu bardzo mnie zaciekawiła :) Życzę powodzenia w przygotowaniach do tego okropnego testu dojrzałości i pozdrawiam :) Ana
Neee.... T_T nie...nie mogę tego przyjąć do wiadomości, proszę, błagam...nie opuszczaj nas!
OdpowiedzUsuńPrzykro mi o tym czytać, ale wiem, jak ważne jest przygotowanie do matury, szczególnie teraz, gdy rocznik '96 ma inną podstawę programową i zmieniony przebieg matur.
OdpowiedzUsuńBędę tęskniła i za Kapitanem, i za Marisą i Chrisem, ale rozumiem :)
Mam nadzieję, że pod koniec maja przyszłego roku pojawisz się z powrotem w blogosferze :)
Trzymaj się! :*
Nieeeeeeee ! Hańba Ci MORIC ;<
OdpowiedzUsuńNo cóż przykro się robi no ,ale matura maturą . Może nie usuwaj blogów z chęcią je sobie kiedyś jeszcze przeczytam ,a zwłaszcza ten . .Powodzenia na maturze i do usłyszenia w przyszłym roku na blogosferze .
OdpowiedzUsuńJa rownież swietnie rozumiem, ale błagam - nie usuwaj! Zawsze miło wrócić do takiego bloga aby przeczytać cos pięknego :)
OdpowiedzUsuńWiesz co, zraniłaś moje uczucia. Ja tu staję na głowie, żeby być na bieżąco z wszystkimi blogami (w domu internet poszedł się bujać) a tutaj taka "pozytywna" informacja. Liczę chociaż, że pojawisz się niebawem z powrotem.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Wilczyca
Umrzyj !!!!!! nie tag nie wolnoooo
OdpowiedzUsuńSzkoda, naprawdę. Bo historia przedstawiona na tym blogu strasznie mi sie podobała. Rozumiem cię, sama jestem dopiero w pierwszej klasie, a już nas maltretują maturą. Osobiście życzę ci powodzenia :3
OdpowiedzUsuńTroszkę szkoda, ale wiem coś o tym...Nauka jest teraz ważniejsza. Troszkę mi smutno, ale cóż trzeba się z tym pogodzić, czekam na powrót. :) Życzę ci dobrego wyniku!
OdpowiedzUsuńbędę czekać z niecierpliwością na powrót! :>
OdpowiedzUsuńw wolnej chwili zapraszam na nowy rozdział -> http://walczac-o-milosc.blogspot.com/
Przeczytałam tego bloga za jednym tchem i jestem pod mega wrażeniem. Masz talent kochana! Wszystko genialnie gra, postacie zachowuja sie bardzo naturalnie, fabuła jest ciekawa i wogole wszystko jest cudowne! Moglabym sie tu rozpływac godzinami. Ale tymczasem zycze Ci pomyślnych matur, i błagam wróć kiedyś na bloga. Pozdrawiam,
OdpowiedzUsuńBlue.
Wielka szkoda, że podjęłaś właśnie taką decyzję :( Trafiłam tu niedawno i nie miałam nawet okazji zapoznać się ze wszystkimi rozdziałami, więc jest mi jeszcze bardziej przykro, ale w pewnym sensie rozumiem cię. Sama jestem w klasie maturalnej i wiem, jak jest ciężko, ale ja postąpiłam inaczej. Niedawno właśnie założyłam bloga, by się odstresować i oderwać trochę od rzeczywistości :) Mam do ciebie wielką prośbę, nie usuwaj tego bloga. Może w przyszłości będziesz chciała do niego wrócić. Ja za to muszę nadrobić zaległości, bo historia choć jestem dopiero po prologu bardzo mnie zaciekawiła :)
OdpowiedzUsuńŻyczę powodzenia w przygotowaniach do tego okropnego testu dojrzałości i pozdrawiam :)
Ana